IPN - pretekst do dziejów paranoi

W dyskusjach o IPN politycy dają koncert własnej niewiedzy i niekonsekwencji. Mając do Kurtyki pretensje o nieumieszczenie Lecha Wałęsy w katalogu osób represjonowanych, zachowują się podczas gdy tuz kogo dotknęła ciężka niepamięć. Bo kodeks które uniemożliwiają wpisanie lidera Solidarności uchwalili oni sami - i to bez większych przepychanek.

Widma prezydenckiego półmetka

Ponad prezydenturą Lecha Kaczyńskiego wiszą duet widma. Zupa to majak jego osobowości - naznaczonej podejrzliwością przy nieznanych osób i niepewnością w stresujących sytuacjach. Drugie ułuda - to ułuda nierozerwalnych, ciasno oplatających, bliźniaczych stosunków z jednym z partyjnych liderów. Oba widma sprawiają, że na półmetku kadencji, przed chwilą najwięksi fani Lecha Kaczyńskiego uznają jego prezydenturę za udaną.

See also:
  IPN - pretekst do dziejów paranoi

Recent Posts

    Most Commented

      Recent Comments